Wykonanie instalacji on-grid

Konstrukcja

Pierwszą i jak dla mnie najtrudniejszą pracą było wykonanie konstrukcji na dachu.  Mój dach pokryty jest śliską dachówką ceramiczną i ma spadek nieco powyżej 30*, więc żeby z niego nie spaść potrzebowałem użyć sprzętu asekuracyjnego, czyli liny, uprzęży, karabinków i jakiegoś przyrządu – użyłem ósemki. Dla planowanych 8 sztuk paneli o rozmiarze 99cm x 164cm kupiłem 16 sztuk haków

 które zaplanowałem powiesić w 4 rzędach po 4 sztuki. Zamocowanie 16 haków zajęło mi pół jednego i 3/4 drugiego październikowego dnia. Do haków postanowiłem przykręcić śrubami nierdzewnymi 4 szyny wykonane z profili aluminiowych, które miałem od pewnego czasu w garażu. Są to aluminiowe profile U-kształtne wykorzystywane do montażu okien. Jedną szynę wykonałem z 4 profili, które łączyłem ze sobą za pomocą nitów. Tak wygląda zamontowana konstrukcja: Muszę przyznać, że wyrz;eźbienie i zamontowanie konstrukcji było najbardziej pracochłonną częścią wykonania całej instalacji. Można było zaoszczędzić sporo pracy wykorzystując szyny dedykowane do montażu fotowoltaiki, ale skoro miałem takie surowce, to trzeba je było jakoś wykorzystać.

Kolejne zadanie, to położenie paneli. Trudno to było zrobić w jedną osobę. Po wyciągnięciu przez wyjęte okno dachowe i położeniu 2 sztuk dałem sobie spokój i poczekałem na zsynchronizowanie pogody z osobą, która mi pomoże. Po pewnym czasie udało się to zrobić i pod koniec października panele trafiły na dach, czego efekt końcowy jest następujący:

Panele zamocowałem w ten sposób, że na dolnej krawędzi konstrukcji czterema nierdzewnymi śrubami przymocowałem poprzeczkę – podstawę na dolne panele. Dolna podstawa została wykonana z 2 profili o kształcie litery P (też leżały w garażu i czekały na lepsze czasy), które po złożeniu utworzyły rynienkę. W tą rynienkę można było wsunąć dwa dolne panele i całość mocniej skręcić nierdzewnymi śrubami. Gdy 2 dolne panele już leżały, tuż nad nimi przewierciłem się przez szyny i za pomocą śrub oraz podkładek wykonanych z aluminiowej blachy o wymiarach mniej więcej 7x4cm przycisnąłem je do szyn. Mocowanie wyglądało tak:
Górne mocowania dolnych rzędów były automatycznie dolnymi mocowaniami kolejnego rzędu i w ten sposób przymocowałem do konstrukcji wszystkie 8 paneli. Poza tym, w miarę układania kolejnych rzędów, łączyłem je ze sobą uziemiającym drutem miedzianym, który przykręcałem do paneli za pomocą nierdzewnych śrub wraz z ząbkowanymi i zwykłymi podkładkami. Ząbkowana podkładka wgryza się w aluminiową ramę panela, a leżąca na niej zwykła oddziela panel od drutu miedzianego, żeby nie było styku aluminium/miedź i nie powstawała tam korozja. Gdy panele zostały położone, za pomocą dwóch solarnych miedzianych przewodów 4mm2 o długości nieco ponad 25m, połączyłem je z rozłącznikiem DC znajdującym się w garażu. Niestety przewody są czarne, więc przed podłączeniem ich do inwertera musiałem sprawdzić miernikiem polaryzację.

Po kilku latach i rozszerzeniu instalacji stwierdziłem, że z konstrukcją nie ma sensu kombinować i należy użyć standardowych elementów systemowych, czyli haków, szyn do pv i nierdzewnych śrub oraz wkrętów.

Instalacja DC – Inwerter i okolice

Drugą część elektrowni postanowiłem umieścić w garażu w pobliżu rozdzielnicy. Tą część wykonywałem równolegle z konstrukcją na dachu, gdy październikowa pogoda nie sprzyjała robotom wysokościowym. Na ścianie powiesiłem zakupiony wcześniej inwerter Fronius IG15, pamiętając o zachowaniu minimalnych odstępów między nim a boczną ścianą. Kupując inwerter należy zwrócić uwagę na odpowiednie certyfikaty, gdyż jeśli nie będzie ich posiadał, to energetyka nie podepnie takiego inwertera do sieci. Mój inwerter ma odpowiednie certyfikaty, co mnie skłoniło do jego zakupu:

A po zdjęciu plastikowej obudowy inwerter wygląda jak na zdjęciach:

Poniżej inwertera powiesiłem skrzynkę, w której umieściłem rozłącznik DC, gdyż mój inwerter nie ma takiego rozłącznika. Niektóre inwertery mają, więc odpada przy nich kilkaset zł na zakup dodatkowego elementu instalacji. Nabyłem dosyć drogi rozłącznik Mastervolt przystosowany do pracy 3 stringów o prządzie 30A i napięciu 600V DC, przy okazji posiadający ograniczniki przeciwprzepięciowe. Wyglądał on tak po zakupie:

 

Jak będę dokładał kolejne stringi, to może się przyda. Strona DC składa się u mnie z:

  • 8 sztuk monokrystalicznych paneli Suntech
    o sumarycznej mocy 1,96kWp
  • 55 m kabla solarnego 4mm2
  • rozłącznika DC Mastervolt
  • ograniczników przeciwprzepięciowych
  • inwertera Fronius IG15

 

Instalacja AC

Trochę obok, po drugiej stronie rozdzielnicy umieściłem instalację AC, która składa się z 2 elementów:

  1. wyłącznika różnicowoprądowego z modułem nadprądowym
  2. rozłącznika głównego odłączającego inwerter od instalacji domowej

AC: Pomimo, że w rozdzielnicy mam już wyłącznik różnicowoprądowy, to chroni on przed porażeniem prądem płynącym z sieci energetycznej. Żeby chronić się również przed porażeniem prądem wygenerowanym przez inwerter, zainstalowałem drugi taki wyłącznik po stronie inwertera, a przed rozdzielnicą.  Znalazłem taki model, który przy okazji ma moduł nadprądowy, więc nie muszę montować dodatkowego wyłącznika nadprądowego. Po stronie AC Tauron powiesi jeszcze licznik, zliczający wyprodukowaną energię, więc zażyczył sobie panel do zamontowania licznika, który zainstaluję pod wyłącznikiem. Przed montażem licznika Tauron zażyczył sobie tablicę na licznik 3-fazowy,  który miał zostać zainstalowany miedzy rozłącznikiem AC a zabezpieczeniem różnicowoprądowym, więc musiałem nieco przesunąć rozłącznik AC. W sumie część AC jest tak prosta, że nie ma o czym pisać, lepiej pokazać na zdjęciu:

Podsumowanie kosztów

Koszty wykonania instalacji wyglądają następująco:

  1. 8 sztuk paneli Suntech, 2kWp: 4000zł
  2. transport paneli 170zł
  3. inwerter Fronius IG 15: 1000zł
  4. karta IG Com Card: 155zł
  5. karta Fronius interface Card: 110zł
  6. datalogger Fronius Profi IG: 320zł
  7. rozłącznik DC: 250zł
  8. wyłącznik różnicowoprądowy z modułem nadprądowym AC: 45zł
  9. rozłącznik AC: 40zł
  10. puszki: 70zł
  11. haki, kabel 380zł
  12. śruby nierdzewne, nakrętki, podkładki: 120zł
  13. nity: 30zł
  14. przeróbki przed zainstalowaniem licznika z zakładu energetycznego: 50zł
  15. profile na konstrukcję: trudno powiedzieć, leżak garażowy.
  16. elektryk

Sumaryczny koszt instalacji on-grid 2kWp wyniósł mnie niecałe 7000zł, z czego 585zł zostało wydane na monitoring (2 karty + datalogger), który nie jest niezbędny, choć fajnie go mieć. W zasadzie do rejestracji parametrów pracy wystarczyłaby karta Fronius Interface Card, z której można czytać bieżące informacje o pracy inwertera za pomocą narzędzia fslurp, z czego właśnie korzystam rysując wykresy monitoringu on-line instalacji.

Na sakramentalne pytanie “a kiedy to się zwróci ?” będę mógł odpowiedzieć za rok od podpięcia instalacji do sieci. Wiele zależy od profilu zużycia energii elektrycznej w moim domu którego na razie dokładnie nie znam, ale postaram się go zarejestrować. Taki jest efekt końcowy:

Jeszcze tylko założyć drzwiczki do rozdzielnicy i to by było na tyle.

 

24 thoughts on “Wykonanie instalacji on-grid”

  1. Dzień dobry. Przeglądnąłem pańską stronę internetową dotyczącą fotowoltaiki. Pańska instalacja i strona są wykonane bardzo estetycznie. Ja przymierzam się do zainstalowania paneli na dachu mojego budynku i wpięciu instalacji do Zakładu Energetycznego – podobnie jak u Pana. Mam pytanie i prośbę o przesłanie(udostępnienie) schematu Pańskiego schematu ideowego instalacji elektrycznej. Bo przyglądając się zdjęciom wygląda, że Zakład mierzy całą energię produkowaną przez panele (licznik przy inwerterze), a drugi licznik (na przyłączu “energetyki”) mierzy energię pobraną z sieci. Uprzejmie proszę o wyjaśnienie tego problemu.
    Z poważaniem Adam Lorent

  2. Dzień dobry, cieszę się, że moja strona i instalacja przydają się również innym. Odnośnie liczników, to zgadza się – są dwa. Jeden jest zamontowany przy inwerterze i liczy produkcję “zielonej energii” – dane te są potrzebne Zakładowi Energetycznemu w celach sprawozdawczych, a nie rozliczeniowych. Drugi to dwukierunkowy licznik na budynku, zgodnie z którym rozliczam moje zużycie oraz niezależnie sprzedaż nadmiarów energii której nie zużyłem na własne potrzeby, do sieci ZE.

  3. Witam serdecznie,
    odnośnie Pańskich dokonań chcę tylko pogratulować, fachowość, kompleksowe podejście do sprawy w każdym projekcie no i wykonanie – na pewno nie gorsze od tych “firmowych” prowadzonych przez zawodowców. Oczywiście nie biorę pod uwagę instalacji wykonywanych przez koncerny na europejskim poziomie, z oznaczeniami graficznymi na rurach, przewodach itd., czyli instalacji, które kosztują 4 x więcej i są dla gospodarstw domowych całkowicie nieopłacalne.
    Proszę o ew. podpowiedź, bo nie mogę znaleźć parametrów technicznych, jakie muszą spełniać inwertery by podłączyć się do sieci Tauron. Planując moją instalację (właściwie podłączenie do sieci, bo mam off grid) miałem zamiar zastosować mikro inwertery montowane bezpośrednio na panelu połączone razem już po stronie AC, jednak z Pańskiego opracowania wynika, że u nas jest to nie dopuszczone, bo wymagany jest rozłącznik DC przed inwerterem. Czy to się zgadza?
    Wspomnę jeszcze o Pana rozdzielaczu pompy ciepła. U mnie fachowcy z wodociągów wymieniali instalację “do licznika”. Widziałem, że skręcali wszystkie złączki plastikowe kluczami do rur na prawdę na siłę jak rury stalowe i może dlatego od razu nie ciekło. Jednak jeśli chodzi o estetykę, t nie chciał by Pan tego widzieć, masakra.
    Pozdrawiam
    Krzysztof

  4. Witam, miło mi usłyszeć ciepłe słowa dotyczące wykonania instalacji. Przechodząc do Tauronu, to na stronie http://www.tauron-dystrybucja.pl/pl/dla_domu/przylaczenie/przylaczenie_mikroinstalacji_-malopolska_i_slask piszą, że wymagana jest “deklaracje zgodności w zakresie spełniania przez mikroźródło aktualnych norm dla instalacji niskiego napięcia oraz kompatybilności elektromagnetycznej”. Więcej szczegółów niestety nie podają, ale wydaje mi się, że chodzi o LVD 2006/95/WE oraz 2004/108/WE. Natomiast co do rozłącznika DC, to ja brałem pod uwagę instalację z centralnym inwerterem. Dla takiej instalacji wyłącznik DC jest niezbędny, bo występują w niej napięcia rzędu kilkuset V, przy których podczas rozłączania mogą się pojawić niebezpieczne łuki elektryczne. W przypadku mikroinwerterów, nie powinno być problemów, bo taka instalacja ze względu na inną budowę, napięcia i prądy nie potrzebuje rozłączników. Przy około 30V i natężeniu kilku A łuk elektryczny nie sprawia problemów.
    Pozdrawiam

  5. Witam serdecznie.
    Przestudiowałem Pana artykuł i jestem pod wrażeniem – “super robota”. Od niedawna śledzę również na stronie elektroda.pl wątki związane z fotowoltaiką gdyż zacząłem taką małą instalacje zakładać w mojej małej firmie handlowej w Myślenicach.
    Mam do Pana pytanie, jeśli by mi Pan mógł coś doradzić to był bym bardzo wdzięczny, dokładnie chodzi mi ochronę przeciwprzepięciową między panelami a inwerterem, widziałem u Pana na zdjęciach rozłącznik MASTERVOLT z zabezpieczeniem ale nigdzie nie mogę takiego zlokalizować w sprzedażyProszę o doradę jak w inny sposób mogę inwerter zabezpieczyć.
    Chciałem dodać iż posiadam inwerter POVERSTOCC z trzema wejściami i wmontowanym rozłącznikiem DC.Panele zamontowane będą na budynku z instalacją odgromową,
    O ile to możliwe to bardzo proszę o doradę.
    Pozdrawiam i życzę samych słonecznych dni.
    JAREK

  6. Witam, rozłącznik Mastervolt kupowałem w Niemczech, ale gdy inwerter ma już rozłącznik, to chyba nie ma sensu go powielać. Mój rozłącznik miał zabezpieczenie przeciwprzepięciowe na napięcie Uc=600V, można takie dostać oddzielnie – jako pojedyncze moduły, moje są takie: P-VMS 600 http://www.proepster.de/Shop/big_pics.php?topic=shop&lang=de&id=380855&pic=produkt_pic/306602.png wpina się je dokładnie tak samo jak ograniczniki przeciwprzepięciowe w instalacji elektrycznej AC, tylko, że po stronie DC. Dobrze, żeby każdy string po stronie + i – miał ogranicznik.
    Pozdrawiam

  7. Witam, śledzę Pana działania w zakresie minimalizacji kosztów poniesionych na cele co i cw (pompa ciepła) jak też alternatywnego źródła energii elektrycznej (instalacji PV).
    Jeżeli ma Pan dane dotyczące porównania zużycia energii elektrycznej i jej produkcji za jakiś okres (np. kwartał) za okres bez instalacji PV i po jej zainstalowaniu. Jestem świadomy, że porównanie okresów jest dość z dużym przybliżeniem ze względu na zmienność warunków zewnętrznych ale daje pewne dane wyjściowe do trafności (wielkości instalacji PV) wyboru. Też mam podobne źródłó ciepła i czekam na możliwość podłączenia instalacji PV, mam możliwość jej doboru do wielkości zużycia energii przez dom, szacowałem jej wielkość na ok. 3,6 – 4,8 kWp. Jakie są Pana spostrzeżenia co do możliwości zaspokojenia potrzeb na energię przy takiej wielkości instalacji jaką Pan posiada?
    Pozdrawiam

  8. Witam,
    Trochę się zagapiłem (m.in. przez prace nad rozbudową instalacji) i stąd późna odpowiedź. Na razie nie mam dokładnych danych z ZE odnośnie różnic w zużyciu prądu przed i po instalacji pv, będę miał je po rozliczeniu rocznym. Jednak uruchomiłem rejestrację bieżącego zużycia prądu i bieżącej produkcji wraz z porównaniem jednego oraz drugiego. Wykresy można oglądać na http://pompaciepla24.com/graph_51.html Sam też jestem ciekaw jakie będą efekty na rachunku.
    Taka instalacja jaką zamontowałem w przeciętne dni powinna mi zapewniać prąd na bieżące zużycie. Muszę przyznać, że trochę się przeliczyłem i okazało się, że bieżące zużycie prądu jest większe niż myślałem, gdyż typowo oscyluje między 400 a 500W. Myślałem wcześniej że jest o połowę mniejsze. W końcu zdecydowałem się na rozbudowę i od maja pracuje u mnie 4.4kWp i a normalny dzień bez problemów pokrywa moje zapotrzebowanie. Problem jest gdy leje, bo wtedy jest ciemno i produkcja jest minimalna, rzędu 100-200W, ale takich dni nie powinno być wiele.

  9. Z różnych portali aukcyjnych i z elektroda.pl. Różnice pomiędzy zakupami w ramach kosztów kwalifikowanych w ramach dotacji, a dobrze przemyślanymi prywatnymi mogą być ogromne. Inna sprawa, że na portalach aukcyjnych nie zawsze uzyskuje się gwarancję.

  10. Witam, kilka pytań jeśli można:
    1. Oczywiście czuję specyfikę działania rozłącznika DC ale nie mogę zrozumieć po co on jest skoro kosztuje tak dużo. Przecież nie planuje się wyłączać instalacji a w pętli są bezpieczniki ?
    2. Nie przedstawił Pan schematu więc nie wiem co mierzy licznik tauronu ? Energię która opuszcza dom ? czy energię wyprodukowaną ale jeszcze nie zuzytą ? czy zatem nie powinien znajdować się tam gdzie licznika zasilający ?
    3. Rozumiem, że to falowni k1 fazowy ? Skoro tak to czy przepioł Pan całą instalacjędomową do tej jednej fazy ?

  11. Witam.
    Mam instalację składającą się z 11 paneli na 730 W podpiętą do amatorskiego regulatora napięcia i ładowanych akumulatorów 200Ah i przetwornicą napięcia 300 W. Na tym pracuje mi cały internet domowy i serwer multimediów ZYXEL 310. Nadwyżka prądu idzie w sztuczne obciążenie -200W żarówki. Proszę o podpowiedz jakiego falownika mam użyć aby stworzyć instalację on-grid podłączoną bezpośrednio do instalacji domowej bez akumulatorów. ( do 1000 zł)

  12. Witam
    Szukałem intensywnie i nie znalazłem paneli w takiej cenie. U pana wychodzi ok. 500 zł za panel mono 250W. Jeśli to nie tajemnica proszę o wskazanie źródła.

  13. Ludzie czym wy sie tu podniecacie jeśli chodzi o wykonanie. Przecież tu aż razi w oczy jak to jest zmontowane moduły wystają poza obrys dachu (gdzie jest zachowany odstęp?), kable nie podwieszone leżą na dachówce powodzenia ciekawe kiedy snieg/lód wyrwie te kable ale pewnie prędzej wyrwie moduły wiatr. Gdzie jest zabezpieczenie przeciwprzepięciowe od strony dc? Szkoda gadać. Niech sobie Pan doczyta jak to powinno być zmontowane bo długo to tam nie poleży i któregoś dnia znajdzie sie na działce sąsiada.

  14. @Piotr: 1) Czasem niestety trzeba wyłączyć DC, a u mnie w stringu nie ma bezpiecznika, bo przy pojedynczym stringu nie jest potrzebny.
    2) Licznik z Tauronu liczy wyprodukowaną przez fotowoltaikę energię. Jest on potrzebny nie mnie tylko Tauronowi do sprawozdań do URE.
    3) falowniki są 1-fazowe, podpięte do jednej fazy. Nie trzeba przepinać obciążenia na tą samą fazę, bo licznik na przyłączu bilansuje chwilowo pobór i generację ze wszystkich faz.

  15. @Mirek: Nie podam konkretnego modelu, zależy co i za ile uda się kupić, ale musi to być falownik on-grid z odpowiednimi certyfikatami dopuszczającymi go do użytku. Dla tak małych instalacji trudno coś znaleźć. Jest np. Steca Grid 500W, ale jest on beztransformatorowy więc nie wiem, czy się będzie nadawał do tych paneli. Trzeba by też sprawdzić czy napięcia instalacji nie będą za wysokie. Będzie też trochę za mały, więc w sumie nie jest to najlepszy wybór.
    Kolejna sprawa, to czy taka instalacja jest już docelowa, czy może zostanie powiększona ?

  16. @nie: Nie zauważyłem, żeby ktoś się specjalnie podniecał wykonaniem, no ale cóż… Jest to moja pierwsza instalacja i na razie ostatnia. Dziś parę rzeczy bym zrobił inaczej, jednak kable nie leżą nigdzie na dachówce. Panele fakt, wystają kilkanaście centymetrów, ale cóż było zrobić – tyle było miejsca. O odlot całości się nie obawiam, bo miejsce jest osłonięte lasem i nawet podczas silnych wiatrów niespecjalnie u mnie wieje. Wyjątkiem są wiatry z kierunków południowych, ale te bez problemów instalacja wytrzymuje i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Przeciwprzepięciówka jest w skrzyneczce pod rozłącznikiem DC.
    Jestem otwarty na konstruktywne uwagi co można by w instalacji poprawić i chętnie podyskutuję na ten temat.

  17. Witam.
    Też chciałbym u siebie założyć na dachu instalację fotowoltaiczną
    on-grid od czego zacząć ?
    Pozdrawiam.

  18. Trochę zabawy z tym jest, a ilość pracy oczywiście zależy od tego, czy czujemy się na siłach zbudowania instalacji samemu, czy chcemy komuś to zlecić. Przy samodzielnej budowie trzeba sporo najpierw poczytać. Dobrze gdy się ma odpowiednie uprawnienia SEP, a jak nie, to trzeba kogoś z naleźć, kto ma uprawnienia i zweryfikuje instalację pod kątem poprawności i bezpieczeństwa oraz będzie na bieżąco wspierał swoją wiedzą. Przy zleceniu jest łatwiej, ale też warto się orientować co i jak.
    Początek jest jednak taki sam w obu przypadkach. Zacząć trzeba od znalezienia miejsca na panele. Miejsce nie powinno być zacienione przez jak największy okres czasu. Dobrze by było uniknąć jakiegokolwiek zacienienia, nawet od jakiegoś pobliskiego słupa. Teraz jest dobry czas na obserwacje jak zachowują się cienie rano i po południu, bo latem będą dużo mniejsze. Najlepszy kierunek to południe, czym mniejsza odchyłka od południa tym lepiej. Dobry kąt to 20-45*, a najlepszy chyba 30*. Przewidywane uzyski dla różnych konfiguracji można sobie policzyć na http://re.jrc.ec.europa.eu/pvgis/apps4/pvest.php#
    Gdy już wiadomo ile mamy miejsca, wybrana została lokalizacja i rodzaj konstrukcji (dach, wolnostojąca) itp. To można zacząć rozglądać się za komponentami. Przy przeglądaniu na runku różnych komponentów dobrze jest pobawić się jakimś oprogramowaniem doboru paneli do inwertera, np. Fronius Solar.configurator, albo innego producenta. To da pogląd w jaki sposób można podłączyć dane panele do danego inwertera.
    Kolejna sprawa, to dzisiejsza sytuacja prawna. Nowa ustawa o OZE przewiduje preferencyjne warunki dla “nowopowstałych” instalacji, tzn. podłączanych od początku 2016 roku. Nikt nie wie, czy ustawa do tego czasu się nie zmieni, bo są naciski energetyki, by tak się stało. Co z tego wyniknie, tego nie wiadomo. Moim zdaniem bezpieczniej jednak by było wybudować instalację w tym roku, a podłączyć na początku przyszłego – wtedy jest większa szansa skorzystania z preferencyjnych warunków.

  19. Dziękuję za szybką odpowiedz.
    Sprawa u mnie wygląda w skrócie tak na dachu który jest skierowany na południe i nachylony pod niewielkim kątem,
    około 12 stopni chcę zamontować 20 sztuk paneli polikrystalicznych każdy o mocy ok. 255 W plus inwerter 5 kW on grid obliczyłem że ta moc zapewni mi samowystarczalność a niewielką nadwyżkę oddam do sieci.
    W przyszłości gdyby zestaw spełnił oczekiwania zamontował bym kolejne 5 kW i tą moc wykorzystał do podgrzewania kaloryferów.
    Z tego co się orientowałem muszę zrobić projekt instalacji , wziąść wniosek z elektrowni u mnie operatorem jest PGE i go dobrze wypełnić. Ważny jest też dobór inwertera bo nie każdy operator będzie chciał go do siebie przyłączyć. A jak się ma sprawa paneli czy ich dobór też jest krytyczny z punktu widzenia operatora .

  20. Z tymi nadwyżkami prądu to nie jest tak łatwo, bo trzeba je mieć jak wykorzystać, a nie zawsze świeci słońce gdy potrzebujemy dużej mocy i odwrotnie. U mnie zużycie na potrzeby własne to około 45% w skali roku, ale nie miałem sterownika umożliwiającego lepsze dopasowanie zapotrzebowania do produkcji.
    Inwerter jest ważny z punktu widzenia ZE, bo on jest podłączony do sieci i na nią wpływa. Panele z ich punktu widzenia nie są istotne, choć mój operator chciał mieć kartę katalogową dla paneli.

  21. Jesli dobrze rozumiem to:
    1. Do licznika oprócz standardowego przyłącza kablowego z zakładu energetycznego, podłączamy jeszcze przewód z inwertera. Czyli w licznik wpięte mamy w sumie trzy przewody: przyłączeniowy, z inwertera i do skrzynki z bezpiecznikami
    2. Oprócz standardowych zabezpieczeń (przedlicznikowe, różnicówka i i nadmiarowo prądowe), montujemy też narmiarowo prądowe na wyjściu z inwertera do licznika oraz na wejściu do inwertera z paneli
    3. Do inwertera wpinamy przewód od paneli oraz biegnący do licznika. Nie podłączamy do niego skrzynki bezpiecznikowej, bo prąd do naszej instalacji musi przechodzić przez licznik.

    Bardzo proszę o potwierdzenie, czy artykuł zrozumiałem ze zrozumieniem, czy też występują już u mnie objawy wtórnego analfabetyzmu.

  22. 1) Nie do końca. Do licznika głównego nie mamy dostępu, bo jest zaplombowany, wiec instalację wpinamy gdzieś w skrzynce bezpiecznikowej. Ja mam wpiętą za licznikiem głównym (patrząc od strony sieci), ale przed różnicówką za którą jest instalacja domowa. ZE montuje jeszcze dodatkowy licznik OZE zliczający “zieloną energię”. On jest między inwerterem a wpinką w tablicę bezpiecznikową.
    2) Tak, na wyjściu AC z inwertera nadprądowe (ja mam różnicowoprądowe z modułem nadprądowym), a od strony DC powinien być rozłącznik DC, a w przypadku 1 lub 2 stringów nadprądowe nie jest potrzebne, przy większej ilości stringów różnie to bywa, zależy od konkretnego przypadku.
    Postaram się narysować schemat instalacji, jak znajdę chwilę czasu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *